Kronika Parafii Wielgie

Rok 1975

Parafia Wielgie – okolica ładna, położona na szlaku komunikacyjnym, wieś modernizująca się, nikną dawne, strzechy kryte, drewniane chaty, wyrastają nowe domy jednorodzinne i zaczątki bloków mieszkalnych. Parafia licząca w czasie mego pobytu 2602 wiernych, którzy rekrutują się z wiosek: Wielgie, Bętlewo, Nowa Wieś, Orłowo, Teodorowo, Piaseczno, Lipiny, Tupadły i Chalinek. Orłowo i Teodorowo z każdym rokiem w liczbie maleje na korzyść wzrostu Wielgiego. Ludność chłopo-robotnicza, mieszana z racji przedwojennego osadnictwa elementu niemieckiego, którzy niegdyś stanowili prężną część parafii wraz ze swym protestanckim wyznaniem (posiadali własny zbór, pastora z pastorówką, 2 cmentarze grzebalne – dziś w zaniedbaniu – najsilniejszy odłam baptystów). Po wyjeździe ludności niemieckiej z końcem okupacji, na ich gospodarstwach pojawili się osadnicy z kresów wschodnich, bądź ubogich części Polski.

W parafii – Nowa Wieś – tu znajduje się Państwowy Zakład Specjalny dla Dorosłych, w którym pracuje 5 sióstr zakonnych ze Zgromadzenia SS. Sercanek założonych przez bp Pelczara z Przemyśla. W Zakładzie jest Kaplica, do której o wczesnych godzinach porannych na prawie binacji trzeba (!) codziennie dojeżdżać ze Mszą św.

Zaletą parafii Wielgie jest to, że posiada: sklepy wszelkiej branży, Ośrodek Zdrowia, Aptekę, Pocztę, Urząd Gminy, posterunek MO, GS, zakłady świadczące usługi dla ludności, Bazę Maszynową, Agronomówkę, bibliotekę, Lecznicę Zwierząt, OSP, SOP – ośrodek samowystarczalny.

(Zdjęcie kościoła wykonane w 1952 r.)

   Gdyby sięgnąć do historii parafii i kościoła, to trzeba stwierdzić, że wiadomości są skąpe – notatek, dokumentów, kroniki brak (jedynie spisane wrażenia niektórych księży proboszczów i to raczej negatywnie przedstawione). Rocznik Diecezjalny z 1972 r. podaje: „Erekcja parafii nieznana, parafia wzmiankowana w 1506 r. Kościół parafialny p.w. św. Wawrzyńca prawdopodobnie z XVIII w. z kaplicami dobudowanymi ok. 1790 r. Odnawiany w l. 1890 i 1930. Malowany powtórnie w 1968 r. Drewniany, neoklasycystyczny, jednonawowy, oszalowany, z wieżą nad kruchtą, kryty blachą. Trzy ołtarze barokowe, dwa dzwony”. Wśród ludzi mówi się, że fundatorem obecnego kościoła był gen. Damazy Mioduski, co miałoby swoje uzasadnienie w płycie umieszczonej ku czci fundatora w kruchcie kościoła.

   W chwili przybycia zastałem kościół wewnątrz dość ładnie wyposażony: nowe ławki, ołtarz twarzą do ludu, parkiet, malowanie nieco zniszczone pęknięciem ścian. Ale ten wygląd i nastrój zmienia się z chwilą wyjścia przez drzwi kościelne, których z trudem można zamknąć i otworzyć – zamki nie funkcjonują. Na cmentarzu przykościelnym: stare, z konarami pnącymi się w wolnym wyborze – robią wrażenia puszczy – procesja z chorągwiami ma trudno przejść, w paru miejscach składy butelek po wypitym winie i płytek wrośniętych w trawę ze starego chodnika, parkan w wielu miejscach zawalający się. Udając się z kościoła na plebanię można się załamać od pracy, która znów niemal od podstaw czeka. Plebania i budynki gospodarcze przedstawiają ruinę i łącznie z ogrodem parafialnym czynią wrażenia, jak gospodarstwa poniemieckie na Ziemiach Odzyskanych tuż po okupacji. O wiarygodności pisanych słów niech zaświadczą umieszczone zdjęcia:


   Jak piorun z pogodnego nieba przychodzi powiadomienie od Władz Państwowych – Wydział Finansowy, że na parafii z lat ubiegłych ciąży dług podatkowy w wysokości 44 053 zł.


   Jest to rok 1975 – po diecezji włocławskiej przechodzi z parafii do parafii Obraz Nawiedzenia Matki Bożej. Parafia Wielgie tę uroczystość ma wyznaczoną na 24 IX. Przyjdzie Matka Boża do Stajenki Betlejemskiej? Tą myślą podzieliłem się na spotkaniu z jeszcze mi nie znanymi parafianami. Oddźwięk był bardzo miły i aktywny. Zdecydowano, że czynami społecznymi i ofiarami pomogą.

   Z propozycją by jako dary ofiarne Matki z parafii kupiły brakujące szaty liturgiczne, zwróciłem się do Nich. Odpowiedziały czynem i tak:

1)    Ornat fioletowy kupiły Matki z Wielgiego

2)    Ornat zielony kupiły Matki z Miodus i Teodorowa

3)    Welon do błog. N.Ś. kupiły Matki z Nowej Wsi

4)    Wielki wazon z kwiatami kupiły Matki z Bętlewa.

   Znaleźli się też ofiarodawcy indywidualni:

1)    Rodz. Kacprzak z Wielgiego – ozdobną stułę czerwoną

2)    Rodz. Skotnickich z Tupadł – ozdobną stułę białą

3)    Rodz. Blachowskich z Nowej Wsi – albę

4)    Teresa Cyrankowska z Miodus – komżę

5)    Helena Spryszyńska z Wielgiego – welon na puszkę

6)    Klimaszewska z Wielgiego – kropidło pogrzebowe

7)    M. Świderska z Teodorowa – 2 nakrycia sieradzkie na ołtarze

8)    Inne wioski małe drobiazgi w postaci zwykłej stuły fioletowej, wazonów, itp.

   Przygotowania w całej pełni – prace na wszelkich obiektach

   Rozpoczęły się więc czyny społeczne i praca. Szli do pracy przez żniwa i wykopki jesienne. Poczynając od lipca do 17 września pracowano od rana do wieczora. Jedni przewyższali swoje możliwości i za dużo pracowali, a inni palcem nie kiwnęli, a po kątach krytykowali, aby pracę sparaliżować. Wśród wyróżniających się parafian na uwiecznienie w pamięci zasługują:

1)    Kacprzak Jerzy z Wielgiego

2)    Asman Stanisław z Wielgiego

3)    Tucholski Konstanty z Wielgiego

4)    Szczypiński Jan z Wielgiego

5)    Ziemkiewicz Eugeniusz z Wielgiego.

   Trzeba było zacząć od wywozu śmieci, których stosy pozostały. Wiele palono. I tu coś wesołego: ktoś zauważył w ogrodzie parafialnym płomienie i dym. Powiadomił o tym OSP we Wielgiem! Zawyła syrena alarmowa – wóz strażacki w pogotowiu! Inny krzyknął: „ksiądz podpalił tę starą stodołę!”Do akcji nie wyruszono. Przejeżdżający Naczelnik Gminy uświadomił OSP, że ksiądz śmieci pali. Później nastąpiła rozbiórka stodoły starej, po której już śladu nie ma. I tak w schematycznym skrócie przedstawić można prace wykonane przed uroczystością Nawiedzenia Matki Bożej.


   Po pracowitych dniach i przeprowadzonych Misjach św. przez O.O. Redemptorystów (O. Kwiatkowski, O. Kaszewski) przyszła Matka 24 IX 1975 r. o godz 17-tej. W uroczystościach wzięło udział ponad 40 księży z diecezji włocławskiej i płockiej. Uroczystościom Nawiedzenia Matki Bożej przewodniczył ks. bp mgr Czesław Lewandowski – biskup pomocniczy z Włocławka.

   Po pożegnaniu z Matką Bożą i odprowadzeniu Obrazu do Parafii Czarne, nastały dni realizowania przyrzeczeń złożonych przez parafię. Ożywiło się życie parafii. Praca postępowała naprzód. Nadchodziły szare, jesienne dni. Nabożeństwa rozpraszały zniszczone organy. Czekał gruntowny remont, który zimą przeprowadził p. Zajfert z Dobrzynia n. Wisłą. Praca trwała 2 miesiące uwieńczone wspaniałym akordem niefałszowanych tonów.


   Parkan otaczający cmentarz przykościelny, mimo licznych napraw, z powodu starości, sypiącego się fundamentu, lasującej cegły, wymagał, aby w jego miejsce stanął nowy konstrukcji żelaznej.

   Zimą zgromadzono materiał (cement, żwir). Przyszło ogrodzenie, które wykonał p. Janiszewski z Lipna – kowal.

   Przystąpiono do rozbiórki starego parkanu od strony plebanii, by na jego miejsce postawić nowy. Do rozbiórki stanęli mieszkańcy Bętlewa dn. 9 i 10 marca, aby uprzedzić prace wiosenne w polu. W ślad za nimi ustawili się w komplecie mieszkańcy: Chalinka, Lipin, Piaseczna i Orłowa. Pracy było bardzo dużo. Trzeba było rozebrać stary, powykrzywiany z racji rozpadu głazów fundamentowych parkan, wywieźć gruzy, wyciąć krzewy i niektóre spróchniałe wewnątrz drzewa (kasztany). A przede wszystkim nawieźć ziemię na plac przykościelny. Około 120 furmanek ziemi. Włączają się wioski najbardziej oddalone: Orłowo, Piaseczno. Ocieplenie wiosenne sprzyja rozbiórce starego parkanu.


   
   Ci parafianie: Józef i Walentyna Szarwińscy z Orłowa przez złożenie swej znacznej ofiary na Kościół, umożliwili mi ruszyć z miejsca, by odpowiednio zagospodarować i ogrodzić parkanem konstrukcji metalowej plac i cmentarz przykościelny. Parafia wlicza ich w liczbę swych ofiarodawców i w różnych okolicznościach tak za życia jak i po śmierci modlić się za nich będzie spłacając dług wdzięczności.
   Przy pomocy innych mniejszych ofiar składanych przez parafian w tym roku po uporządkowaniu i doprowadzeniu do jako takiego wyglądu placu uda nam się ogrodzić stronę od plebani i szosy relacji: Dobrzyń n. Wisłą - Lipno, co w stanie wyniesie 148 m parkanu z przęseł żelaznych na fundamencie, 1 brama i 3 furtki oraz schody przed kościołem i od strony plebani z poręczami.